O życiu i wartości słów

Krall. Rozmowa - Wojciech Tochman

Nosił wilk razy kilka...Najpierw Hanna Krall wiele lat pisała reportaże o ludziach. Teraz inni ludzie - jej uczniowie (w głównej roli Tochman, ale z udziałem i innych autorów), skupieni wokół kawiarni i szkoły reportażu "Wrzenie świata" - wymyślili, zrealizowali i wydali książkę o niej.

Krall jest ikoną reportażu w Polsce, choć zawsze - początkowo "dzięki" cenzurze - gdzieś skromnie, na boku. Wykształciła specyficzny język opowiadania: jej teksty są złożone wyłącznie z niezbędnych słów. Najpierw wymusił to temat - Zagłada. A później już jej tak zostało. Zagłada Żydów - ich los jest po części także jej losem. Temat ten nie znosi stylizacji, słownych dryblingów, potoczystości i krągłych wypowiedzi, do których zawsze ciągnie pisarzy. Jej krótkie zdania, celne pytania, namysł, wymagające od czytelnika inteligencji niedopowiedzenie i uogólnienie jednostkowych losów - to znak rozpoznawczy jej tekstów. Także wybór tematów ma swoją wagę. Krall jest bez wątpienia pierwszą damą polskiego reportażu.

Na kartach tej książki nie jest wyłącznie jej tematem, przedmiotem. Jest także jej podmiotem - nie wypuszcza steru z ręki, bo nie oddała całkiem inicjatywy Tochmanowi w opowiadaniu o sobie - poprawia go i przekomarza się z nim w długiej rozmowie prowadzonej w miejscach, które wiążą się z jej literackim i prywatnym życiem. Zawsze była obecna w swych książkach - choćby jako partner w rozmowie - ale tematem byli inni. Teraz to ona jest bohaterką reportażu. Ale nie bierną - współreżyseruje go.

W drugiej części wydrukowanej na innym papierze, inną czcionką (część wg.pomysłu Szczygła), zatytułowanej "Szuflada", zamieszczono teksty, które są zaledwie pomysłami na reportaże - nie zostały dotąd opracowane, rozwinięte, napisane. To rozmowy z ludźmi, notatki i szkice. O kolegach, znajomych, przyjaciołach (m.in. Kieślowski, Warlikowski), spotkaniach. Także kilka rozmów publikowanych w latach osiemdziesiątych w "Wiadomościach Wędkarskich" w ramach cyklu "Smutek ryb", po rozwiązaniu się redakcji "Polityki" - dawny zespół nie chciał jej tworzyć pod dyktatem ekipy Jaruzelskiego, mimo że Rakowski, szef redakcji, został premierem. Dalej - rozmowy o cenzurze, sporo prywatnych, rodzinnych zdjęć, a na koniec zapis rozmowy ze studentami szkoły reportażu "O wartości słów".

Bardzo ciekawa pozycja dla ceniących postać i pisarstwo Hanny Krall. Szkoda tylko, że przypomniane tu teksty, zwłaszcza te zatrzymane przez cenzurę, można zobaczyć wyłącznie w formie fotografii: nie da się ich przeczytać.