Kosmologia śmietnika na parkingu

Piknik na skraju drogi - Borys Strugacki, Arkadij Strugacki

Wieki już temu obejrzałem inspirowany powieścią Strugackich film Andrieja Tarkowskiego. Dlaczego wyciągnął z niej tylko egzystencjalną samotność i obraz Strefy, jako zwierciadła psychiki człowieka? Zupełnie natomiast pominął humor i futurystyczność literackiego pierwowzoru - wszystkie fascynujące przedmioty i właściwości Strefy, dzieło naprawdę niezwykłej imaginacji. Podoba mi się zabieg autorski Strugackich, by opisywać je jednocześnie pojęciami ludowymi i naukowymi. Plastycznie te nazwy spolszczyła Irena Lewandowska, świetnie oddała też młodzieżowy język Reda w pierwszym rozdziale, gdy ma 23 lata (język bohatera z wiekiem się zmienia!).

Teoria pikniku (po radziecku) dała mi do myślenia. Wiem, że nie ma sensu apelować tutaj do piknikujących (i pozostawiających podobny "burdel", jak kosmici w powieści) na skraju naszych dróg - na leśnych parkingach, polanach i plażach: tacy raczej nic nie czytają. Ale wyobraziłem sobie podobną akcję na skraju jakiegoś leśnego parkingu w Polsce: ślimaki-stalkerzy, którzy weszli do puszki po piwie i pozostali tam już na zawsze. Ptaki, owady a także różne mikroorganizmy próbujące - często ze szkodą dla zdrowia i życia - wykorzystać pozostawione "fanty": zasolone lub słodkie resztki jedzenia, tłuczone szkło, plastikowe opakowania...Efekty tego ludzkiego "lądowania" będą na nie i na środowisko oddziaływać negatywnie jeszcze przez pokolenia...