Bez litości

Bez litości - Miroslav Žamboch Uwaga powieść (pozornie!) dla prostych mężczyzn, potrzebujących rozrywki w stylu meczu bokserskiego, czy filmów z Brucem Lee - akcja, walenie po mordach i tylko z rzadka jeszcze jakiś wątek bardziej erotyczny niż miłosny! Historia byłego gladiatora Bakly'ego jest utrzymana w tym samym nastroju i dzieje się w tym samym czasie i miejscach, kóre czytelnik zna z opowieści o Koniaszu. Ale nie trzeba ich konieczne znać wcześniej. Różnica polega na tym, że w odróżnieniu od sagi o "samotnym wilku" Blakly z trudem czyta, jest bowiem prostym zabijaką, jednak zawsze pozostającym fair w stosunku do kobiet, osób słabszych i lojalnych ludzi. W gruncie rzeczy to rycerz ubrany w skórę rabusia i najemnika, ale ponieważ przyszło mu żyć w kiepskich czasach, więc musi sobie jakoś radzić... Zdaje się, że pisarz rozwinął po prostu jeden z wątków, który pojawił się w historii o Koniaszu, zmienił tylko trochę bohatera: doświadczonemu szermierzowi+sprytnemu handlowcowi+lubiącemu się uczyć łowcy przygód ujął tylko wykształcenia i inteligencji a przydał trochę mięśni. Autor umiejętnie też nawiązuje do swoich wcześniejszych powieści, wplatając niekiedy znane już miejsca, osoby i wątki. Jak zwykle trup ściele się gęsto, choć tutaj same mięśnie i doświadczenie, nie wiedza i kojarzenie faktów, wygrywają w bójkach z intrygami i czarownikami. Sądząc po rozwoju akcji, zamiana taka niewiele zmienia w losie człowieka. No, może trudniej tylko o chęć do życia. U Žambocha motorem napędzającym świat i zaludniających go ludzi są bowiem pieniądze, a kiedy prostemu człowiekowi, jak Bakly'emu, zabraknie powodu do ich zarabiania, tracą wnet cały sens życia. Co więc może wypalonego człowieka uratować? Czułe ręce kobiety lub chęć niesienia pomocy przyjaciołom - czyli potrzeba bycia potrzebnym. Autorowi nie brakuje pomysłów na komplikowanie akcji, przy czym zawsze umiejętnie potrafi wskazać motywacje jej aktorów. Najczęściej jest to żądza pieniądza, władzy, czasem tylko jakieś zboczenie... Na drugim biegunie jest rzadko spotykana miłość i przyjaźń, które jednak niekiedy potrafią się przeciwstawić całemu złu świata. Czyli jak w westernie i jak w życiu... Rzeczywistość powieści jest jak najbardziej odległa od tej, którą znamy z doświadczenia, a przecież umiemy się wczuć w powieściowe realia - w naszym świecie motywacje są dokładnie takie same....