Autobiografie

Autobiografie - Thomas Bernhard Bez żadnych wątpliwości wybitna książka jednego z autorów, dzięki którym społeczeństwa takich krajów, jak Niemcy czy Austria, odzyskują rys wiarygodności, ponieważ ci autorzy, w końcu także członkowie swej społeczności, bez osłonek ukazują jego nędzę duchową i upadek w czasach, które dziś ogromna większość członków tych społeczności najchętniej ze wstydem przysypałaby popiołem niepamięci lub zastąpiła jakimś korzystniejszym konterfektem. Z pewnego rodzaju lubością Bernhard pastwi się tutaj nad całymi grupami społecznymi i zawodowymi, jak zwolennicy nazizmu, drobnomieszczanie i kupcy, nauczyciele, księża, lekarze, ale choć niekiedy mamy wrażenie, że jest trochę do nich uprzedzony wskutek wychowania przez dziadka-socjalistę, to jego własne losy zdają się tę jak najgorszą opinię o nich wszystkich w pełni uzasadniać. Sądy wygłaszane przeciw kościołowi katolickiemu i porównywanie go, podobnie jak nazizmu, do choroby zakaźnej, odnoszą się, jak sądzę, w specyficzny sposób do austriacko-bawarskiego środowiska, w którym oba przeciwstawne systemy, nie pozostawiając miejsca dla innych poglądów (zwłaszcza w małych miasteczkach i wsiach), zdaniem autora wzajemnie się uzupełniają, a jeśli nie pozostają w równowadze, mają tendencję do wyradzania się w tyranię, która zawłaszcza całkowicie ducha społeczności i osobowość poszczególnych jednostek. Znakomita autobiografia, która przy okazji ukazuje kondycję człowieka w czasach wojny i nazizmu w nazistowskim kraju. Autor stara się przedstawić świat przedstawiając siebie, odwołując się do metody Michela Montaigne'a. Opisuje swą zasadę pisarską następującymi słowy: "jednym z moich przeświadczeń było, że prawda w żadnym przypadku nie może ulegać przymusowi i przemocy. I dalej: pragnę dać się poznać i jest mi obojętne do jakiego stopnia, jeśli tylko to się naprawdę dzieje. I dalej: nie ma niczego trudniejszego, ale też niczego bardziej pożytecznego niż autoopis. Należy badać samego siebie, rozkazywać sobie i stawiać się na właściwym miejscu. Zawsze jestem na to gotów, gdyż zawsze opisuję siebie, a nie opisuję własnych czynów, tylko własną istotę. I dalej: pewne sprawy, których ujawnienia zabraniają przyzwoitość i rozsądek, podawałem do wiadomości otoczenia dla nauczki. I dalej: uczyniłem swoją zasadą mówienie wszystkiego, co ośmielam się powiedzieć, zatem wyjawiam nawet myśli, których właściwie nie można upublicznić. I dalej: jeśli chcę siebie poznać, to dlatego, abym poznał, jaki jestem naprawdę dokonuję więc krytycznej analizy na swój temat".