Bratysława jest mała

Bratysława jest mała - Pavol Rankov Sądząc po polskim wyborze 19 krótkich utworów z trzech wydanych na Słowacji w latach 1995-2004 zbiorów opowiadań Rankov porusza się tematycznie na pograniczu ponurej fantastyki, psychologii (snu, małżeństwa i szaleństwa) oraz obserwacji patologii społecznej - agresji i samotności. Wśród wątków społecznych zwracają uwagę rozpad małżeństwa, ucieczka od opresyjnego społeczeństwa w sen, śmierć lub szaleństwo, oraz powtarzalność losów. Mam też wrażenie, że autor rozwija się w interesującą stronę - w kierunku powieści - przynajmniej mnie podobały się najbardziej te najdłuższe opowiadania (Big Brother and the Holding Company, Psy, Drosophila populi), które zawarte są w ostatnich dwu tomach. Pisarz lubi eksperymentować, porozumiewać się z czytelnikiem ("W drugiej osobie" to rodzaj apostrofy do czytelnika, w której stara się obnażyć jego mordercze instynkty), prowokować, posługując się autokreacją lub intertekstualnością ("List bez nagłówka" sugeruje, że autorem opowiadań, które czytamy jest osoba pozornie niepełnosprawna fizycznie i umysłowo, ukrywająca jednak pełną świadomość przed rodziną). Największe wrażenie wywarły na mnie "Psy", które świadomie nawiązują do "American Beauty" (siłą skojarzenia pewnie także do "Lolity" Nabokova). Natrętne momentami podobieństwo do sytuacji z filmu skutecznie jednak kontrowane jest dodaniem kursywą w tekście komentarzy-uwag wirtualnej korektorki, początkowo tylko poprawiającej niezgrabne sformułowania i powtórzenia autora, lecz ostatecznie angażującej się emocjonalnie i zdradzającej akcję, której brak w tekście. A może są to uwagi głównej bohaterki opowiadania...? Warto też odnotować ironię i "odowadzią" perspektywę ("Życie owadów" Pielewina przychodzi automatycznie na myśl) w "Drosophila populi" i życiową ironię "Big Brother and the Holding Company", która zdaje się mówić, że od czegokolwiek byśmy nie uciekali, prędzej czy później nas to doścignie. Niejednoznaczności rozwiązań są atutem prozy Rankova.