Czarny domek

Czarny domek - Stanislav Komarek Dowcipna, dobrodusznie ironiczna gawęda historyka (czy może historyka-amatora), który posiłkując się nienatrętnie dość szerokim spektrum literatury filozoficzno-kulturoznawczej, przygląda się przemianom cywilizacyjnym ostatnich 200 lat w Europie Środkowej, dla większej przyswajalności dyskursu i swobody prowadzenia narracji egzemplifikując ten rozwój przedstawieniem dziejów dowolnie wybranej bądź wymyślonej rodziny z małej miejscowości w Czechach. Taki lokalny Le Roy Ladurie piszący powieść dla wszystkich, zamiast rozprawy historycznej dla wybranych. Lubię ironię, a Komárek najwyraźniej otarł się w jakiś sposób nie tylko o historiografię, ale też o Holandię, więc nie nudzi i nie zmyśla zanadto. Filozofuje, trochę jak Szwejk przy kuflu piwa, ale z dużo większym polotem. Cierpliwym polecam.