Zmiany

Zmiany - Mo Yan Wydawało mi się, że dziś teorie o różnicach cywilizacji są trochę na wyrost, jednak Mo Yan pisze o rzeczach niekiedy niemal wręcz wstydliwych u nas, jak o zupełnie zwykłych sprawach. To, co w cywilizacji łacińskiej nazwano by korupcją, nepotyzmem, kolesiostwem, w Chinach (cywilizacji turańskiej?) wydaje się być wpisanym w cywilizację sposobem życia. Być może to tylko stylizacja biografii - nie czytałem jeszcze tych najbardziej znanych powieści tego autora. Myślę, że pewna, być może zamierzona, dziecięca wręcz naiwność - wyobrażenie, że auta mają duszę i się lubią, powszechność głupawego popadania we władczość, butę i samouwielbienie, gdy tylko komuś się uda awansować na minimalnie choćby wyższy stopień w hierarchii społecznej - może rzucać jakieś nowe światło na Chińczyków, sposób ich myślenia, odczuwania. Mo Yan pisze o tym wszystkim otwarcie i bez wstydu. Ma to pewną wartość poznawczą. Czyżby jednak nagrodę Nobla przyznawano tylko za zdumienie? Wierzę, że dalej będzie ciekawiej i że głębia treści nie niknie w tłumaczeniu...